Jasnym jest że człowiek powinien wszelkie decyzje finansowe podejmować w sposób przemyślany i odpowiedzialny bez takich ruchów które mogą narazić go na utratę tak ważnej płynności bez której we współczesnym świecie trudno byłoby funkcjonować. Każdy kto jest samodzielny i prowadzi rodzinne albo jeszcze samotne gospodarstwo domowe wie że zawsze trzeba bilansować możliwości czyli to ile jest się w stanie zarobić z ewentualnymi wydatkami. Jak uczy doświadczenie życiowe lepiej założyć że zarobi się mniej a trzeba będzie więcej wydać niż w drugą stronę. Takie podejście nie jest wyrazem skrajnego pesymizmu tylko realizmu i przekonania że lepiej umieć się podeprzeć niż zakładać że człowiek nigdy się nie potknie. Jeżeli chodzi o koszty prowadzenia życia to można wyróżnić te które są oczywiste i związane z zaspokajaniem podstawowych potrzeb oraz te które pojawiają się w związku z chęcią zaspokojenia potrzeby z wyższej półki jak na przykłada kupnem samochodu. Mimo że współcześnie stwarza się wrażenie jakby posiadanie samochodu w rzeczy samej było zaspokojeniem podstawowej potrzeby to nadal jednak auto jest i raczej będzie luksusem na który nie wszyscy mogą sobie pozwolić. Nie należy tutaj utożsamiać tego że ktoś w jakimś momencie dysponuje określona ilością środków i mógłby faktycznie kupić samochód i to całkiem niezły. Jednak przecież każdy indywidualnie widzi że takie środki często mają już swoje konkretne przeznaczenie i kiedy się je wyda po to by kupić auto powstanie przede wszystkim dziura którą będzie trudno zastąpić. Inna sytuacja następuje już w momencie kiedy ktoś dokonał zakupu auta czyli innymi słowy zadecydował że będzie go stać na jego utrzymanie, opłacanie wszelkich kosztów które się mogą w związku z posiadaniem auta zrodzić. Zatem tu też jest ważna umiejętność oceny tego czy faktycznie korzystając ze środków którymi się dysponuje będzie można w spokoju faktycznie auto utrzymywać. Czasem szczególnie młodym ludziom wydaje się że przecież nie ma nic łatwiejszego niż kupić auto i się nim cieszyć. Jednak przecież sama cena auta jest jak początek czy tez wierzchołek góry lodowej w przypadku większości samochodów. Przede wszystkim takie koszty jak ubezpieczenie, przeglądy drobne naprawy oraz benzyna nie wspominając o takich drobiazgach jak opłaty za parkowanie. Wszystko to zbiera się na całkiem pokaźną kwotę którą trzeba wyłączyć ze wspólnego budżetu albo też swojego własnego. Przecież nie po to się kupuje samochód by stał on przed domem w garażu albo też w innym miejscu. To jest środek transportu do pracy, prywatnego albo innego jeżeli jest akurat taka potrzeba. Zatem musi być utrzymywany, bak powinien być regularnie napełniany a części kiedy zajdzi ep potrzeba wymienione albo przynajmniej wyreparowane. Kiedy kogoś nie stać na takie podstawowe czynności zaraz widać to na samochodzie który zdecydowanie w przyśpieszonym tempie się starzeje i traci na wartości. Zatem można się zgodzić że samochód jest dziurą w budżecie i jeżeli ktoś dobrze nie przemyślał swojego działania to oczywiście bardzo szybko się przekona jak dużą i też jak bolesną. Zatem lepiej dwa razy pomyśleć niż kupić auto i później tego żałować.