Kupowanie samochodu nigdy przynajmniej na rynku lokalnym nie oznacza tylko i wyłącznie zapłacenia ceny za niego. Całkiem sporą część tego co trzeba zapłacić stanowi prowizja czy to salonu czy to pośrednika który wystawia auto w swoim komisie. Zatem kupujący niejako płaci za to swoiste myto, czyli trzeba zawsze liczyć więcej niż mniej co wcale nie jest niczym przyjemnym. Nie jest wcale zaskakujące że taki stan rzeczy całkiem sporej grupie ludzi się nie podoba. Już od dłuższego czasu można za pomocą internetu sprawdzić jak kształtują się ceny w innych krajach. Wiele osób tak robi chociażby z ciekawości. Co ciekawe okazuje się że kiedy sprawdza się samochody używane to ich ceny to są zdecydowanie mniejsze niż te na rynku lokalnym i to w takim stopniu że opłaca się nawet prywatnie pojechać do sąsiedniego kraju czy dalej i taki samochód kupić niż płacić prowizje pośrednikowi. Oczywiście po zliczeniu wszystkich kosztów zwykle się okazuje że taka operacja zamyka się dokładnie w takiej kwocie ile wynosi cena używanego samochodu w kraju. Jest jednak zasadnicza różnica mianowicie człowiek ma możliwość negocjowania ceny oraz co też ciekawe dogadania się z innymi kupującym którzy też są zainteresowani zakupem bez pośrednika. Wówczas zamiast sprowadzać tylko jeden samochód sprowadzanych jest kilka co zdecydowanie obniża koszty transportu czyli oszczędność znów jest większa. Także nie powinien nikt być zdziwiony takim faktem że całkiem spora grupa osób decyduje się właśnie na takie działa nie jak sprowadzanie samochodów zza granicy. Pojawiają się krytyczne głosy że w ten sposób na rynku lokalnym zbyt wiele jest samochodów które powinny trafić raczej na złomowisko niż na drogi. Dopóki jednak ceny samochodów w komisach czy też samych salonach będą miały taka a nie inną korelacje do przeciętnych zarobków spodziewać się można że ilość osób która będzie sprowadzać samochody zza granicy się raczej nie zmniejszy tylko będzie systematycznie powiększać. To co też daje się zauważyć to to że państwa wprowadzają regulacje które mają ograniczyć ilość starych samochodów na drogach są to jednak raczej działania zupełnie nieskuteczne albo tez skuteczne w rażąco niskim stopniu. Skoro kogoś zwyczajnie nie stać na to by kupić sobie nowszy czy nowy samochód to stan się nie zmieni tylko dlatego że przepisy zakażą kupna starszego. Myślenie w ten sposób pozbawione jest głębszej logiki i sensu. Skoro ludzie sprowadzają samochody i biorą na siebie odpowiedzialność za to że będzie taki samochód działał i nie radził niebezpieczeństwa na drodze z powodu swojego stanu technicznego to nie powinni urzędnicy utrudniać zakupu dla samej zasady. Nikt raptem nie stwierdzi że ma więcej pieniędzy tylko dlatego że jakiś urzędnik podjął decyzję że w jego rozeznaniu samochody starsze są niebezpieczne.